Dzisiaj właśnie miałaś zły dzień, jesteś zmęczona i czujesz się zepsuta. Otwierasz drzwi. Jednak po wejściu do jadalni cały twój smutek znika. Znajdujesz przy świecach posiłek, a w pokoju obok, widzisz Harry'ego, który robi głupie miny do waszej córeczki - Darcy, a ona śmieje się. Nie można pomyśleć, że cierpi, ponieważ jej tata jest wielkim piosenkarzem, który zaraz kiedy Darcy położy się spać, odjeżdża w trasę koncertową na 6 miesięcy. Ale od samego patrzenia na słodki uśmiech jego i jej jesteś szczęśliwa. On jest z tobą i zastanawiasz się,czy można być jeszcze bardziej szczęśliwym jak ty teraz jesteś. Kiedy Darcy idzie już spać, siadasz przed kominkiem na kanapie i patrzysz w ogień. Jednocześnie w tym samym czasie, po policzkach spływają ci łzy, bo wiesz, że nie będziesz widzieć Harry'ego przez 6 miesięcy i nie długo stanie sie to normalne. Harry siada obok ciebie na kanapie, bierze w dłoń twoją dłoń i mówi:
"Mimo to, że będzie dzielić nas tyle kilometrów, mimo to, że nie będziemy widzieć się przez dłuższy czas, pamiętaj, że zawsze będę z tobą do końca świata i nie będę zwlekał na przeszkody, jaki stoją mi na drodze życia. Zawsze będę kochał Ciebie i naszą córeczkę."
Po przemowie, rzucasz się Harry'emu w ramiona, całując go w policzek a jednocześnie płacząc.
Wyobraź sobie...
Twoje spotkanie z One Direction zrobiło się za pierwszym razem cudowne. Nadchodzi twoja kolej, aby zrobić zdjęcie twarzy, Liama i przeprowadzić z nim krótki wywiad. Nie możesz powstrzymać się od uśmiechu. Zadajesz pierwsze pytanie:
Ty: Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
Liam: Chyba tak, bo właśnie to zrobiłem, kiedy cię zobaczyłem, kiedy cię usłyszałem i kiedy zobaczyłem twój uśmiech.
Nie sądziłaś, że coś podobnego stanie się dzisiaj. Liam pyta cię, czy nie chciałabyś pójść z nim po podpisywaniu książek, do restauracji TGI Fridays, która jest nie daleko jego domu. Chyba nikt nie odmówiłby takiej propozycji, więc i ty nie odmawiasz. Około 18.00 spotykasz go w restauracji siedzącego przy stole. Wygląda olśniewająco, jak w teledysku "One thing" i jest jeszcze wyperfumowany perfumami "One moments". Siadacie na przeciwko siebie, a on zaczyna prawić ci komplementy. Co komplement rumienisz się i uśmiechasz a on to odwzajemnia. Przychodzi kelner aby złożyć zamówienie, Liam mówi, że po prosi kurczaka a na deser, duże lody czekoladowe. Ty mówisz, że prosisz to samo. Kiedy zjadacie obiad, kelner przynosi wam lody w jednym dużym pucharku, oraz dwie łyżki. Liam widząc łyżkę mówi:
"Przepraszam, czy może pan dać mi widelec do lodów?"
No tak, Liam je lody widelcem. Po jedzeniu idziecie przejść się po parku. Siadacie na ławce, a on zaczyna śpiewać ci piosenkę "Summer love", patrząc ci w oczy.
Umyta i ubrana w piżamę, idziesz do swojego pokoju strasznie zmęczona po ciężkim dniu. Siadasz na łóżku przykrywasz się kołdrą...aż tu nagle nie spodziewanie, widzisz przed sobą czyjeś ręce. Ktoś łapie twoja dłoń a jednocześnie całuje w nią . Odwracasz się i widzisz.... Louisa. Jesteś trochę nie ogarnięta, bo nigdy nie pomyślałabyś, że swojego idola znajdziesz w swoim łóżku u siebie w domu. Jesteś naprawdę szczęśliwa. Zasypiasz w jego objęciach. Następnego dnia, kiedy budzisz się rano, nie ma go już przy tobie. Zasmuciłaś się, bo myślałaś, że to było naprawdę, ale przecież wiedziałaś, że taki ktoś jak Louis Tomlinson nawet nie zwróci na ciebie uwagi. Szacujesz że to był tylko sen. Ubierasz się w zwykłe jeansy T-shirt, szarą bluzę, zepssute czarne podróbki Conversów i zarzucasz na ramię czerwony plecak Pumy. Kiedy docierasz do szkoły, widzisz swoją przyjaciółkę - Emmę, biegniesz do niej, lecz nagle na drodze stają ci szkolne Divy - Gemma, Cheryl i Caroline. Zaczynają komentować twój wygląd, a ty próbujesz się bronić, twoja przyjaciółka podbiega do ciebie i zaczyna wytykać ich ubiór. Nagle Divy patrzą na ciebie, a ich oczy powiększają się jak 5 złotych. Nie masz pojęcia o co chodzi, a one jak najszybciej wyjmują jakieś zeszyciki ze swoich plecaków. Ktoś kładzie rękę na twoim ramieniu i słyszysz czyiś ciepły i miły głos:
"Pomóc ci w czymś?, czy te dziewczyny same odejdą kiedy dam im po autografie ?"
Nie możesz uwierzyć własnym oczom! To jednak nie był sen, Louis naprawdę cię polubił i właśnie on stanął w twojej obronie. Jesteś zszokowana a jednocześnie tak szczęśliwa, że rzucasz mu się na szyję i całujesz w policzek.
Siedząc na ławce w parku widzisz biegające wokół dzieci. Czytasz książkę One Direction: Forever young, w skupieniu. Jesteś ich wielką fanką jak i inne nastoletnie dziewczyny. Nagle słyszysz śpiew. Przestajesz czytać, bo śpiew ten jest ci bardzo znajomy. Obracasz się dookoła ale nikogo nie widzisz.. Głos staje się coraz wyraźniejszy i głośniejszy, mimo to, że dzieci w parku strasznie krzyczą i śmieją się bez ustanku. Teraz słyszysz, że ktoś śpiewa "Let me love you" ( tylko mnie pokochaj) bo wydaje ci się, że głos dobiega zza twoich pleców. Wszytkie starsze panie, siedzące na ławkach, pilnujące bawiących się swoich wnucząt, nagle przestają patrzeć co robią ich wnuczęta - wszystkie patrzą teraz na ciebie i na kogoś, kto śpiewa za twoimi plecami. Nie możesz dłużej wytrzymać. Wstajesz z ławki, obracasz się, a za tobą widzisz Zayn'a, który huśta się na huśtawce i patrzy na ciebie z uśmiechem, śpiewając. Nie możesz uwierzyć własnym oczom. Teraz już wiesz, dlaczego wszyscy patrzyli się na ciebie. Zayn podchodzi do ciebie i siada obok na ławce, z której wstałaś. Siadasz obok. Teraz dopiero zauważa, że trzymasz w rękach książkę jego zespołu. Nie możesz oderwać od niego oczu, bo nie możesz uwierzyć w to, co się dzieje. On wie, że nie możesz w to uwierzyć, dlatego mówi:
"Uwierz w to, co się dzieje i mnie pokochaj, albo, nie wierz, i zapomnij o wszystkim."
Kiedy skończył pocałował cię w policzek.
Wyobraź sobie...
Niall właśnie wrócił z 6 miesięcznej trasy koncertowej. Bardzo płakałaś za nim, mimo to, wiedziałaś, że Niall bardzo nie lubi, jak dziewczyna płacze (denerwuje się wtedy). Lecz ty nie mogłaś powstrzymać się od płaczu i zawsze jak brałaś w dłonie słuchawkę telefonu i słyszałaś jego ciepły głos, nie mogłaś powstrzymać się od tęsknoty i płakałaś. On ku twojemu zdziwieniu nie rozłączał się lub coś z tych rzeczy, tylko wysłuchiwał cię do końca jak użalałaś się nad tym jak ci go brak. Kiedy chłopcy już wrócili, czekałaś wiernie na lotnisku w zimną pogodę. Wiała wiatr i śnieg obficie prószył, mimo to ty wiernie stałaś na dworze. Nagle zauważasz, że samolot Niall'a ląduje. Podbiegasz szybko bliżej, mimo to, że jesteś cała odrętwiała a stopy prawie ci omarzły. Niall wysiadając z samolotu, zauważa cię i widzi jak trzęsiesz się z zimna. Podbiega do ciebie, przytula cię i szepcze ci do ucha: "Nigdy cię nie zostawię.". Pewnego dnia kiedy siedzicie razem przed kominkiem pijąc gorącą czekoladę, pytasz go, dlaczego wybrał ciebie. On patrzy ci głęboko w oczy i mówi:
"Kiedy zobaczyłem cię, miałem uśmiech na ustach. Od razu wiedziałem w tym momencie że jesteś wierną osobą. Dla mnie jesteś po prostu nie powtarzalna."
~Marta & Liam





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz