czwartek, 25 lipca 2013

Best Song Ever !


Oto najnowsza - i chyba też najlepsza - piosenka One Direction! Jej tytuł to Best Song Ever, jak i tytuł tego posta. Chłopaki nagrali ją na potrzeby swojego filmu dokumentalnego This Is Us (To My), w którym pokazują jacy naprawdę są. Premiera filmu w Polsce odbędzie się 30 sierpnia, o której godzinie i gdzie? Nie mam pojęcia :D, ale szacuję, że chyba puszczą go w Cinema City, i tak ok. 13-19 godz.... może. Nie wiem, ale chętnie obejrzę. :)


Nasze kochane chłopaki ;*

środa, 24 lipca 2013

Jak tam wasz 23 lipca ? :D

Ju Huuuu !!! No i jak tam 23 lipca? Spędziliście go dobrze, czy źle? Nie wiem jak Wy, ale ja spędziłam ten dzień suuuuuuperancko ! Na sam początek dnia, obudziłam się jak nowo narodzona, pocałowałam mój plakat przy łóżku z Liamem♥ i założyłam: niebieskie dżinsowe spodenki (Nialler), bluzkę z napisem KEEP CALM AND LOVE ONE DIRECTION, włosy spięłam w koka czerwoną gumką (Zayn i Lou), narzuciłam na siebie purpurową/fioletową College'ową bluzę (Liam) i założyłam pomarańczowe Vans'y (Hazza)* Oczywiście, przez calutki dzień, przestrzegałam regulaminu, obowiązującego dzisiejszy dzień, czyli Rocznicę Powstania One Direction. Po południu przyjechałam do koleżanki na noc i na początku razem plotłyśmy bransoletki z muliny. Kiedy skończyłyśmy, zbierałyśmy borówki u niej w ogrodzie, popijając Coca-Colą (miałam napisane "Misiek"). Zjadłyśmy oczywiście te borówki. A że ta koleżanka, ma w swoim ogródku wielki basen, to pływałyśmy z jakieś 2 godzinki. ;P Kiedy pływanie nas wyczerpało, była jakaś 21.30, więc poszłyśmy do jej domu. W ogóle, ona ma bardzo ładny dom, a że jest jedynaczką, to jest w nim wieczny porządek. Grałyśmy sobie na X-Box'sie w taką grę, że się tańczy, to było chyba jakieś Dance Cental. W każdym razie, nie źle się zmachałyśmy i kiedy skończyłyśmy to było w pół do dwunastej. Zjadłyśmy na kolację Danio. Poszłyśmy się umyć i ubrać w piżamy, i potem do 2 w nocy siedziałyśmy na You Tube i słuchałyśmy piosenek One Direction, i nie tylko. Oglądałyśmy też Sylwestra Wardęgę, znanego też jako Warszawskiego Spidermana. Było naprawdę super! ☺

*W regulaminie, co do 23 lipca, było napisane, że chłopcy, proszą o to, żeby każda True Directioners ubrała się tak, aby mieć na sobie lubiony kolor każdego z 1D, ale nie tylko to....


Kocham Was, moje chłopaki. ♥ ;*

poniedziałek, 22 lipca 2013

Zakochani po uszy, chłopaki z 1D ♥

Harry i Taylor jeszcze 2012 roku w grudniu trzymali się za ręce.

Liam i Danielle również jeszcze w 2013 byli razem, teraz łączy ich tylko słodki psiak - Loki.

Louis i Eleanor, to zakręcona para: oboje maja poczucie humoru i bardzo się kochają.

Nialla i Demi spotykano razem nie raz, nie dwa. Jednak nic z tego nie wyszło.

Zayn i Perrie,  bardzo się kochają, oraz oboje znają się na modzie.

Kiedy witam się...

Szczere :D ~Marta&Liam

Kiedy miała być kartkówka...


Yeaaaaaah ! ~Marta&Liam

Kiedy robię sobie zdjęcie...


Kiedy robię sobie zdjęcie z kims wyższym :D ~Marta&Liam

sobota, 20 lipca 2013

Niall imagine

Wyobraź sobie...
Jesteś bardzo zdesperowana, bo jutro wyjeżdżasz na ważny wykład. Okazuje się, że będziesz musiała zostać tam na dwa dni, ponieważ nauczyciele uznali, że w ciągu jednej doby, nie zdążycie tego napisać. Jesteś w garderobie i właśnie pakujesz walizkę. Nagle Niall wchodzi do pokoju, z kawałkiem pizzy w ręku i pyta cię co robisz. Widzisz zaskoczenie w jego oczach, więc podchodzisz do niego, łapiesz za dłoń i łagodnym głosem mówisz: "Jadę na wykład, zajmie mi to dwa dni." On odpowiada: "Czemu nie powiedziałaś nic wcześniej?" , "Bo dowiedziałam się o tym dopiero dzisiaj." Widzisz, jak mina Nialla staje się co raz bardziej smutniejsza. Nic nie mówiąc, wychodzi z garderoby. Mierzysz go tylko wzrokiem, również się nie odzywasz. Jest ci trochę głupio, że nie powiedziałaś mu o tym od razu po telefonie, od dyrektora. Bierzesz walizkę w rękę (jest bardzo ciężka) i znosisz na dół. Widzisz, jak Niall siedzi przed telewizorem i ogląda X Factor. Idziesz na górę i kładziesz się spać. Z samego rana, budzi cię budzik, dokładnie o 8.00. Siadasz na łóżku, ale Nialla nigdzie nie ma. Dziwne... Idziesz do łazienki umyć się i ubrać. Gotowa do wyjazdu, schodzisz na dół na śniadanie. Gdy wchodzisz do kuchni, aby zrobić sobie śniadanie, znajdujesz na stole ciepły posiłek - herbatę i jajecznicę. Uśmiechasz się, bo zdajesz sobie z tego sprawę, że Niall to dla ciebie zrobił. Teraz czas znaleźć samego Nialla. Wchodzisz do salonu, w którym jest walizka. Widzisz w niej śpiącego Nialla. To taki słodki widok. Podchodzisz do niego, i szepczesz do ucha: "Pobudka !, bo zacznę śpiewać "The lazy song" ! " Niall od rau się, budzi, bo już nasłuchał się tej piosenki, kiedy byli w domku letniskowym u ojczyma Harrego. Tam Liam zawsze śpiewał tą piosenkę, kiedy któryś z chłopaków nie chciał wstać. Patrzy na ciebie, jeszcze zaspanym wzrokiem i mówi, z uśmiechem na twarzy "Dzień dobry."
Odpowiadasz mu dzień dobry i całujesz w policzek. "Chodź lepiej zjeść śniadanie" mówisz i idziesz do kuchni. "Przecież zrobiłem ci śniadanie, trochę marne...ale zawsze coś. :D" , mówi Niall wchodząc do kuchni i jeszcze ocierając oczy ze zmęczenia i ziewając. Mówisz, żeby to on zjadł tą jajecznicę, bo na uczelni, dają darmowe śniadanie. Kiedy oby dwoje jesteście gotowi, do wyjścia, Niall bierze twoją walizkę, a ciebie bierze za rękę. Razem wsiadacie do waszego samochodu, Niall za kierownicą. Kiedy dojeżdżacie, do przystanku autobusowego, widzicie, czekający już bus na uczelnię. Niall wysiada razem z tobą i pomaga ci włożyć walizke do bagażnika busu. Kiedy już włożył, przytula cię i mówi z uśmiechem "Tylko zdaj!". Całuje cię, a potem wsiadasz do busu.

sobota, 13 lipca 2013

Słodziaszne focie

Poważni faceci...

Z czego się tak lejecie, chlopaki?

DJ Malik and DJ Styles

No po prostu, na profilówkę na fejsa!

Hazza śpi....

Harry: "Poczułem się trochę zmęczony..."

Mi, te lalki nikogo nie przypominają a wam? Tylko Hazzy jest trochę podobny ale to tylko



zawdzięczamy włosom.

Tak ci zimno Liam? Możę cię przytulę...

Nom, najsłodsza focia na świecie <3

Louis jak się z tyłu pacza swoimi pięknymi paczałkami na ten jęzor Nialla. ;p

Tak wygląda przerażony Zayn na kolejce górskiej.

Zayn: "Ach te dzieci..."

Biedny Hazzy, nikt go nie chce przytulać.... oprócz mnie :)

Tak Zayn, wiemy, masz piękne paczałki ;*

Kiedy chłopaki z 1D byli w Ghanie, zrobili tam nie zły misz masz. :D

Niall: " Ooo, taaak!" Louis jaki zrezygnowany z tyłu, nigdy go takiego nie widziałam!


By sexy. :D

Uuuu, jak zimno !
~Marta & Liam

Przepiękny komplecik, łyżeczek plus widelec.  ;** 
 ~Marta & Liam

czwartek, 11 lipca 2013

Opowiadanko :D cz. 2

W drodze na koncert, jechałam samochodem z Kasią i jej mamą. Kasia miała na sobie bluzkę z One Direction i spodnie (mimo to, że były to dresy, założyła je) z napisem "Liam Payne". Zupełnie nie znałam człowieka.

Kiedy dojechałyśmy do Atlas Areny, mam Kasi, powiedziała, że mamy zadzwonić do niej jak koncert się skończy, to przyjedzie po nas, a teraz musi pojechać na chwilę do Portu Łódź. Weszłyśmy z Kasią, do Atlas Areny. Był straszny ścisk. Obok mnie przechodziły dziewczyny, które mówiły po Francuzku i po Czesku. Trochę się zdziwiłam. Nagle zauważyłyśmy Olę i Gosię, a razem z nimi i Malwinę, które machały do nas, więc odmachałyśmy i (jakoś) dostałyśmy się do nich. Bliźniaczki i Malwina, miały na sobie sukienki z napisem "I ♥ 1D". Ogólnie  zauważyłam, że prawie polowa dziewczyn, na tym koncercie miała na sobie bluzki z tym typem napisami. No tak, przecież to był koncert One Direction, trudno, żeby miały na sobie bluzki z Bieberem. Tyle, że ja wyróżniałam się z grupki moich przyjaciółek, bo miałam na sobie mój ulubiony granatowy płaszczyk i długi biały szalik.
- Marta, chcesz gofra ? - zapytała się mnie Malwina.
- Nie dzięki, kupię sobie pepsi, trochę w gardle mi zaschło. - odpowiedziałam i pokazałam palcem na stoisko z napojami.
Nie zdziwiło mnie to, że Pepsi dostałam w opakowaniu z napisem "Koncert One Direcion, Atlas Arena 20 luty godzina 18.00. Przyjdź koniecznie ! ".

Dziewczyny, nie miały wejściówek VIP, więc musiałyśmy stać na końcu sali, ale przynajmniej dużo widziałyśmy. Praktycznie, to widziałyśmy pustą scenę, oświetloną reflektorami. Spóźnili się już 5 minut. Nagle wszystkie światła zgasły i na scenę ktoś wszedł. Zapaliło się pięć reflektorów pod każdym z chłopaków. Zaczęli śpiewać jakąś piosenkę i wszyscy zaczęli śpiewać. Ja jej nie znałam więc tylko nuciłam melodię i popijałam Pepsi.

Piosenek, śpiewali chyba 15 i trochę, według mnie, zaczęli trochę przynudzać. Ale dziewczyny obok bawiły się w najlepsze i śpiewały razem z nimi.
- Ola, zaraz wracam - powiedziałam do Oli.
- Nie, czekaj Marta, zaraz będą śpiewać osobno i każdy będzie miał swój występ ! - odkrzyknęła do mnie.
Okej... Zaczął śpiewać jakiś kudłaty. Też śpiewał jakąś smutną piosenkę do spania, więc w końcu, nie zauważalnie wyszłam na dwór.

Było trochę zimno. W tamtej sali było strasznie duszno i też dlatego z niej wyszłam, bo nie dało się oddychać. Nawet na dworze było ich słychać. Stwierdziłam, że spacer dobrze mi zrobi i zaczęłam robić rundki wokół Atlas Areny. Spuściłam głowę i poparzyłam się na moje kozaki. Były już dawno nie modne, całe czarne w różowe kwiatki...ble.  Nagle, coś strasznie mocno uderzyło mnie w głowę i upadłam.
- Jak chodzisz ! -krzyknęłam.
To był jakiś chłopak. Powiedział "I'm sorry" i podał mi rękę. Trzymałam się za głowę, bo strasznie mnie bolała. Szacowałam, że to pewnie jakiś Anglik, skoro widziałam tu już Francuzki, to czemu i Anglik miał sie nie znaleźć. Zaczął coś gadać po Angielsku i na szczęście po Brytyjsku, bo na angielskim w szkole uczymy się angielskiego brytyjskiego i jestem w nim całkiem dobra.
- Jestem Liam Payne, - przedstawił się.
- Kojarzę skądś to nazwisko... - odpowiedziałam. - ja jestem Marta Gajda.
W tedy zaczął strasznie szybko gadać i w sumie to usłyszałam tylko One Direcion. "Pewnie powiedział, że przyszedł na koncert One Direction". pomyślałam.
- Tak szczerze, to na ten koncert wyciągnęły mnie przyjaciółki i ja nie jestem jakąś ich zapalona fanką... - urwałam, bo Liam powiedział, że "musi już iść bo teraz jego kolej (?) i że już go pewnie szukają." Wymieniliśmy się numerami a potem on pocałował mnie w rękę i odbiegł. Polubiłam go. Ale nie wiedziałam o co chodziło mu z tym "teraz moja kolej". No nic.

 Weszłam na salę i znów zrobiło mi się gorąco. Odnalazłam dziewczyny i powiedziałam im, że spotkałam chłopaka, który nazywał się Liam Payne i był naprawdę całkiem fajny. Spojrzałam na spodnie Kasi... ach tak! Z tąd kojarzyłam to nazwisko !
- Spoktkałaś Liama ?! - zapytały się dziewczyny.
- Noo..tak. Kasia a ty skąd go znasz, że masz z nim spodnie?- zapytałam się.
- Marta! On właśnie występuje! - wskazała palcem na scenę, n które stał właśnie ten chłopak.
Właśnie głosił "przemowę" i zrozumiałam coś takiego:
- Witajcie zaśpiewam swoją własna piosenkę, którą sam napisałem i muzykę do niej też sam napisałem.:D (zaczął grać na gitarze) A...i bardzo przepraszam dziewczynę o imieniu Marta, za dzisiejszy wypadek z głową, straszny ze mnie niezdara. :)

Łał, nie mogłam uwierzyć własnym uszom i dziewczyny tez nie mogły, popatrzyły na mnie a oczy miały strasznie wielkie, a usta otwarte. W końcu nie wytrzymały i zaczęły piszczeć ze szczęścia. Spotkałam Liama Payne'a, mimo to, że nawet nie wiedziałam, że on jest gwiazdą. To było nie złe przeżycie.

Marry me? - Wyjdziesz za mnie?


~Marta & Liam

środa, 10 lipca 2013

Opowiadanko :D

Była zima. Dokładnie, po Bożym Narodzeniu. A jeszcze dokładniej, to 12 luty 2013. Siedziałam sobie na fotelu w autobusie, obok jakiejść starszej pani i czytałam Bravo Girl. Przyciągnął mnie artykuł o One Direction, mimo to, że ich nie lubiłam. Nie wiedziałam, co te wszystkie dziewczyny w nich widzą, dla mnie byli to po prostu zwyczajni ludzie i trochę szokowało mnie to, że moje przyjaciółki znają ich wszystkie piosenki, albo przynajmniej połowę, a ja wcale. Dziwił mnie też fakt, że moje przyjaciółki były bardzo wyrozumiałe, albo...tolerancyjne wobec mnie, ponieważ one były mega fankami 1D a ja ich praktycznie nie znałam i nie miałam zamiaru poznawać. Kiedy autobus zatrzymał się na przystanku przed szkołą, wysiadłam i wtedy w ramiona wpadła mi Kasia - jedna z moich najlepszych przyjaciółek.
- Hej, Marta ! idziesz do szkoły, bo ja tak. i wiesz co? Kupiłam sobie przed chwilą nowego Twista i tam, tam...tam było napisane... - urwała, zdyszana - że One Direction przyjadą do Polski !!! - tu zaczęła piszczeć ze szczęścia. Cieszyłam się razem z nią, mimo to, że robiłam to z samej przyjaźni. Kiedy dotarłyśmy do szkoły i byłyśmy już w szatni, spotkałyśmy także, moje pozostałe przyjaciółki - Olę, Gosię i Malwinę. Dziewczyny uradowane zaczęły wymieniać się informacjami na temat 1D, a potem Kasia krzyknęła uradowana, że zespół przyjedzie do polski i to już nie długo. Dziewczyny przytuliły się ze szczęścia i również mnie. 

Po lekcjach, wracałam do domu z Kasią. 
- Marta, chcesz iść z nami na ten koncert? - zapytała.
- Nie wiem, a w ogóle to wiecie w jakim mieście on będzie? - odpowiedziałam.
- Bliźniaczki powiedziały, że dzisiaj sprawdza w necie. Ale ja wiem, że bilet kosztuje około 50 złotych.
- Nawet tanio, na Bieberze, to dopiero było drogo...- urwałam, bo autobus zatrzymał sie na moim przystanku i musiałam już wysiadać. Pożegnałam się z Kasią i wyszłam z autobusu.

Kiedy wracałam do domu, zrobiło się nagle bardzo zimno, bo zaczął padać śnieg i wiatr mocno wiał. Kiedy przechodziłam obok Skrzydlewskiej, zauważyłam jakieś auto zatrzymujące się przede mną. To był tata Oskara.  Oskar, to mój najlepszy przyjaciel, naprawdę, niezastąpiony. Zaprosił mnie do auta i powiedział, że podwiezie mnie do domu. Pokierowalam go, i jakoś trafiliśmy.



Następnego dnia w szkole, bliźniaczki obwieściły dziewczynom, że koncert 1D odbędzie się w Atlas Arenie  w Łodzi 20 lutego o 18.30. Kasia, nawet powiedziała, że ona już kupiła bilety dla siebie... i dla mnie ! Trochę mnie to zdziwiło, bo przecież wiedziała, że ich nie lubię.
- Czemu mi go kupiłaś ?
- Pomyślałam, że dobrze by było jak byś ich poznała, z lepszej strony a przy okazji spędziłybyśmy ze sobą więcej czasu.
Nie to, że się na nią obraziłam czy coś.. ale 50 złotych mogła zachować dla siebie.

Następnego dnia, było rozdanie sprawdzianów, z angielskiego. Jeah, kolejna szóstka do kolekcji ! B) Praktycznie to tylko ja napisałam dobrze ten sprawdzian, ni chwaląc się zbytnio. Inni dostawali szóstki, tylko dlatego, bo np. pani ich lubiła, lub mieli drobne błędy, jak np. nie postawili przecinka, lub nie dopisali "the". a ja miałam wszystko dobrze. :DD






Ciąg dalszy nastąpi....

~Marta & Liam

poniedziałek, 8 lipca 2013

Wyobraź sobie....

Wyobraź sobie....
Dzisiaj właśnie miałaś zły dzień, jesteś zmęczona i czujesz się zepsuta. Otwierasz drzwi. Jednak po wejściu do jadalni cały twój smutek znika. Znajdujesz przy świecach posiłek, a w pokoju obok, widzisz Harry'ego, który robi głupie miny do waszej córeczki - Darcy, a ona śmieje się. Nie można pomyśleć, że cierpi, ponieważ jej tata jest wielkim piosenkarzem, który zaraz kiedy Darcy położy się spać, odjeżdża w trasę koncertową na 6 miesięcy. Ale od samego patrzenia na słodki uśmiech jego i jej jesteś szczęśliwa. On jest z tobą i zastanawiasz się,czy można być jeszcze bardziej szczęśliwym jak ty teraz jesteś. Kiedy Darcy idzie już spać, siadasz przed kominkiem na kanapie i patrzysz w ogień. Jednocześnie w tym samym czasie, po policzkach spływają ci łzy, bo wiesz, że nie będziesz widzieć Harry'ego przez 6 miesięcy i nie długo stanie sie to normalne. Harry siada obok ciebie na kanapie, bierze w dłoń twoją dłoń i mówi:
"Mimo to, że będzie dzielić nas tyle kilometrów, mimo to, że nie będziemy widzieć się przez dłuższy czas, pamiętaj, że zawsze będę z tobą do końca świata i nie będę zwlekał na przeszkody, jaki stoją mi na drodze życia. Zawsze będę kochał Ciebie i naszą córeczkę."
Po przemowie, rzucasz się Harry'emu w ramiona, całując go w policzek a jednocześnie płacząc.





Wyobraź sobie...
Twoje spotkanie z One Direction zrobiło się za pierwszym razem cudowne. Nadchodzi twoja kolej, aby zrobić zdjęcie twarzy, Liama i przeprowadzić z nim krótki wywiad. Nie możesz powstrzymać się od uśmiechu. Zadajesz pierwsze pytanie:
Ty: Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
 Liam: Chyba tak, bo właśnie to zrobiłem, kiedy cię zobaczyłem, kiedy cię usłyszałem i kiedy zobaczyłem twój uśmiech.
Nie sądziłaś, że coś podobnego stanie się dzisiaj. Liam pyta cię, czy nie chciałabyś pójść z nim po podpisywaniu książek, do restauracji TGI Fridays, która jest nie daleko jego domu. Chyba nikt nie odmówiłby takiej propozycji, więc i ty nie odmawiasz. Około 18.00 spotykasz go w restauracji siedzącego przy stole. Wygląda olśniewająco, jak w teledysku "One thing" i jest jeszcze wyperfumowany perfumami "One moments". Siadacie na przeciwko siebie, a on zaczyna prawić ci komplementy. Co komplement rumienisz się i uśmiechasz a on to odwzajemnia. Przychodzi kelner aby złożyć zamówienie, Liam mówi, że po prosi kurczaka a na deser, duże lody czekoladowe. Ty mówisz, że prosisz to samo. Kiedy zjadacie obiad, kelner przynosi wam lody w jednym dużym pucharku, oraz dwie łyżki. Liam widząc łyżkę mówi:
"Przepraszam, czy może pan dać mi widelec do lodów?"
No tak, Liam je lody widelcem. Po jedzeniu idziecie przejść się po parku. Siadacie na ławce, a on zaczyna śpiewać ci piosenkę "Summer love", patrząc ci w oczy.





Wyobraź sobie...
Umyta i ubrana w piżamę, idziesz do swojego pokoju strasznie zmęczona po ciężkim dniu. Siadasz na łóżku przykrywasz się kołdrą...aż tu nagle nie spodziewanie, widzisz przed sobą czyjeś ręce. Ktoś łapie twoja dłoń a jednocześnie całuje w nią . Odwracasz się i widzisz.... Louisa. Jesteś trochę nie ogarnięta, bo nigdy nie pomyślałabyś, że swojego idola znajdziesz w swoim łóżku u siebie w domu. Jesteś naprawdę szczęśliwa. Zasypiasz w jego objęciach. Następnego dnia, kiedy budzisz się rano, nie ma go już przy tobie. Zasmuciłaś się, bo myślałaś, że to było naprawdę, ale przecież wiedziałaś, że taki ktoś jak Louis Tomlinson nawet nie zwróci na ciebie uwagi. Szacujesz że to był tylko sen. Ubierasz się w zwykłe jeansy T-shirt, szarą bluzę, zepssute czarne podróbki Conversów i zarzucasz na ramię czerwony plecak Pumy. Kiedy docierasz do szkoły, widzisz swoją przyjaciółkę - Emmę, biegniesz do niej, lecz nagle na drodze stają ci szkolne Divy - Gemma, Cheryl i Caroline. Zaczynają komentować twój wygląd, a ty próbujesz się bronić, twoja przyjaciółka podbiega do ciebie i zaczyna wytykać ich ubiór. Nagle Divy patrzą na ciebie, a ich oczy powiększają się jak 5 złotych. Nie masz pojęcia o co chodzi, a one jak najszybciej wyjmują jakieś zeszyciki ze swoich plecaków. Ktoś kładzie rękę na twoim ramieniu i słyszysz czyiś ciepły i miły głos:
"Pomóc ci w czymś?, czy te dziewczyny same odejdą kiedy dam im po autografie ?"
Nie możesz uwierzyć własnym oczom! To jednak nie był sen, Louis naprawdę cię polubił i właśnie on stanął w twojej obronie. Jesteś zszokowana a jednocześnie tak szczęśliwa, że rzucasz mu się na szyję i całujesz w policzek.




Wyobraź sobie...
Siedząc na ławce w parku widzisz biegające wokół dzieci. Czytasz książkę One Direction: Forever young, w skupieniu. Jesteś ich wielką fanką jak i inne nastoletnie dziewczyny. Nagle słyszysz śpiew. Przestajesz czytać, bo śpiew ten jest ci bardzo znajomy. Obracasz się dookoła ale nikogo nie widzisz.. Głos staje się coraz wyraźniejszy i głośniejszy, mimo to, że dzieci w parku strasznie krzyczą i śmieją się bez ustanku. Teraz słyszysz, że ktoś śpiewa  "Let me love you"  ( tylko mnie pokochaj) bo wydaje ci się, że głos dobiega zza twoich pleców. Wszytkie starsze panie, siedzące na ławkach, pilnujące bawiących się swoich wnucząt, nagle przestają patrzeć co robią ich wnuczęta - wszystkie patrzą teraz na ciebie i na kogoś, kto śpiewa za twoimi plecami. Nie możesz dłużej wytrzymać. Wstajesz z ławki, obracasz się, a za tobą widzisz Zayn'a, który huśta się na huśtawce i patrzy na ciebie z uśmiechem, śpiewając. Nie możesz uwierzyć własnym oczom. Teraz już wiesz, dlaczego wszyscy patrzyli się na ciebie. Zayn podchodzi do ciebie i siada obok na ławce, z której wstałaś. Siadasz obok. Teraz dopiero zauważa, że trzymasz w rękach książkę jego zespołu. Nie możesz oderwać od niego oczu, bo nie możesz uwierzyć w to, co się dzieje. On wie, że nie możesz w to uwierzyć, dlatego mówi:
"Uwierz w to, co się dzieje i mnie pokochaj, albo, nie wierz, i zapomnij o wszystkim."
Kiedy skończył pocałował cię w policzek.






Wyobraź sobie...
Niall właśnie wrócił z 6 miesięcznej trasy koncertowej. Bardzo płakałaś za nim, mimo to, wiedziałaś, że Niall bardzo nie lubi, jak dziewczyna płacze (denerwuje się wtedy). Lecz ty nie mogłaś powstrzymać się od płaczu i zawsze jak brałaś w dłonie słuchawkę telefonu i słyszałaś jego ciepły głos, nie mogłaś powstrzymać się od tęsknoty i płakałaś. On ku twojemu zdziwieniu nie rozłączał się lub coś z tych rzeczy, tylko wysłuchiwał cię do końca jak użalałaś się nad tym jak ci go brak. Kiedy chłopcy już wrócili, czekałaś wiernie na lotnisku w zimną pogodę. Wiała wiatr i śnieg obficie prószył, mimo to ty wiernie stałaś na dworze. Nagle zauważasz, że samolot Niall'a ląduje. Podbiegasz szybko bliżej, mimo to, że jesteś cała odrętwiała a stopy prawie ci omarzły. Niall wysiadając z samolotu, zauważa cię i widzi jak trzęsiesz się z zimna. Podbiega do ciebie, przytula cię i szepcze ci do ucha: "Nigdy cię nie zostawię.". Pewnego dnia kiedy siedzicie razem przed kominkiem pijąc gorącą czekoladę, pytasz go, dlaczego wybrał ciebie. On  patrzy ci głęboko w oczy i mówi:
 "Kiedy zobaczyłem cię, miałem uśmiech na ustach. Od razu wiedziałem w tym momencie że jesteś wierną osobą. Dla mnie jesteś po prostu nie powtarzalna."




 Piosenka właśnie pod tytułem "Imagine" (wyobraź sobie)

~Marta & Liam




1D płaczą ;(


Takich widoków nie ma na plakatach, czy w gazetach. Kiedy patrzę sobie na te zdjęcia, naprawdę płakać mi się chce!


Widzicie tę opuchniętą twarz? Tak wygląda Harry kiedy naprawde
                                                            nie jest mu do śmiechu.
zatrzymajmy się przy tm zdjęciu. Jest o zdjęcie z pobytu 1D w Ghanie na potrzeby kręcenia teledysku
do piosenki "One way or another". Chłopcy mogli zobaczyć też, jak dzieci mają trudno w tym kraju, oraz
mieli szansę wzruszyć się, jak Liam na obrazku wyżej.

      Tu Zayn wykonuje piosenkę "Irresistible" a przy okazji wzrusza się na swojej solówce.

~Marta & Liam

1D trudne sprawy

                                                   Bo przy ich muzyce nie da się nudzić.

                                                               Nie kupili mu kotka. :(

                                                             "Zjedli mi marchewkę"

                                                   Znalazł szczoteczkę w szufladzie z łyżkami.

                                                        Harry zjadł mu kanapkę.

                                                  Jego głos powoduje u kobiet ciążę. -,-

~Marta & Liam

Wpadki....?

Nie to, że Was zniechęcam do One Diection (Harrego, Zayna i Nialla, reszta jest spoko) , ale warto zobaczyć te fotki:







ekhem.... nie fajne zdjęcia. Cóż, nikt nie jest idealny.

~Marta & Liam